Stan rynku nieruchomości biurowych

Obecny rok jest okresem polepszenia kondycji rynku nieruchomości, co wynika z rekordowo niskich stóp procentowych oraz ogólnej poprawy sytuacji gospodarczej. Ilość budowanych nieruchomości biurowych stale się zwiększa, co jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku, szczególnie z sektora nowoczesnych usług biznesowych.

W stolicy cały czas uruchamiane są nowe inwestycje, mimo dużego wskaźnika lokali biurowych już oddanych do użytku, ale nie wynajętych. W związku z tym, bez względu na duży ruch w zakresie powstawania kolejnych powierzchni biurowych, jednocześnie cały czas rośnie wskaźnik pustostanów, a szacuje się, że w roku 2016 osiągnie on poziom 18%. Dla porównania w okresie 2007-2008 nie przekraczał on 5%. Lepiej z tą sytuacją radzą sobie rynki lokalne, na których liczba pustostanów nie jest aż tak duża. Najpopularniejszym z nich już od pewnego czasu pozostaje Kraków, gdzie cały czas buduje się dużo, przy jednoczesnym dużym popycie na nieruchomości biurowe już ukończone. Jest to również miasto, w którym wskaźnik pustostanów jest najniższy, przy czym pozostaje na stabilnym poziomie. Największą liczbę pustostanów odnotowano w Poznaniu.

Wynajem biura

Perspektywy w ujęciu kontynentalnym są jeszcze bardziej optymistyczne. Szacuje się, że w najbliższych latach region Europy Środkowej, z Polską włącznie, będzie charakteryzować dynamiczny wzrost gospodarczy. Na nieruchomości biurowe ma to takie przełożenie, że poza tym, że wzrośnie na nie popyt, dodatkowo podniosą się stawki czynszów, więc inwestycje w biura będą bardziej rentowne. Wzrost przewiduje się właśnie na rok kolejny, po czym stawki czynszu na rynku warszawskim mogą wyhamować, a nawet się zmniejszyć – to z kolei dobra informacja dla najemców. Wynika to właśnie z dużej ilości tego rodzaju powierzchni, która w końcu zacznie oddziaływać na rynek powodując obniżenie stawek czynszów.

Wielu deweloperów, jeśli jeszcze nie rozpoczęło nowych inwestycji, to rozpoczęło starania o uzyskanie pozwoleń na budowę, więc proces ten póki co nie zwalania. Obecne pustostany mogą zachwiać rynkiem nieruchomości biurowych jeszcze w ten sposób, że staną się konkurencyjne wobec ofert biur już wynajmowanych, może więc dochodzić do renegocjacji umów miedzy wynajmującymi a najemcami. Naturalną reakcją rynku na brak równowagi między popytem a podażą jest właśnie tendencja spadkowa czynszów.

Sytuacja ta stawia w korzystnym świetle najemców, którym pojawiają się dodatkowe argumenty do negocjacji. W efekcie do stolicy może w najbliższym czasie spłynąć kolejna grupa nowych inwestorów.
Pozostałe rynki, szczególnie te zlokalizowane w dużych miastach i ich otoczeniu, radzą sobie nawet lepiej, poprzez mniejszy balans między oddawaniem do użytkowania nowych inwestycji i ich wynajmowaniem. Ze względu na konkurencyjne stawki względem Warszawy, miasta takie jak Poznań, Kraków, Wrocław, Łódź czy aglomeracja Trójmiejska, są atrakcyjniejsze dla inwestorów, którzy tu lokują swoje siedziby. Niewielki wskaźnik pustostanów, a także zwiększający się popyt i podaż pozwalają sądzić, że w przyszłym roku rynek nieruchomości biurowych w tych regionach wejdzie w fazę zwiększonego rozwoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Znajdź idealny lokal